Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 906 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Barcelona po raz 2 - Hiszpania 2011

sobota, 18 kwietnia 2015 16:41

 

Długo nie musiałam czekać, aby znów odwiedzić Barcelonę. Zaledwie 7 miesięcy. Po pierwszej wizycie obiecałam sobie, że muszę znów tam polecieć i udało się. Byłam w Barcelonie od 18 do 22 maja 2011. Tym razem pogoda była prawdziwie letnia, temperatura przekraczała 30 stopni. Nie mogliśmy więc odmówić sobie kąpieli w morzu i opalania. Powrót do Polski mieliśmy dopiero o 20.45, więc cały ostatni dzień spędziliśmy na plaży.

Tym razem przylot i odlot mieliśmy z głównego lotniska Barcelony, czyli El Prat. Odpadał, więc koszt dojazdu z Girony. Za dojazd do centrum Barcelony z El Prat płaciliśmy jedynie kilkadziesiąt centów (korzystaliśmy z T-10).

Cała podróż wyglądała tak: Wrocław - Bruksela/Charleroi - Barcelona (oba loty Ryanair) - 56 zł

powrót już bez przesiadki: Barcelona - Poznań (Wizz Air) - 100 zł

Co prawda dojazd do Wrocławia był sporym poświęceniem (ok. 250 km), ale czego się nie robi, aby polecieć na drugi koniec Europy za 56 zł;-) Niestety nie obyło się bez nerwów. Pociąg, którym jechaliśmy z Poznania do Wrocławia, popsuł się 30 km przed Wrocławiem. Ponad godzinę staliśmy w polu. Nerwy były ogromne. Na szczęście udało nam się dotrzeć na lotnisko w ostatniej chwili - równe 5 min. przed zamknięciem bramki.

 

Mieszkaliśmy w dwóch hotelach. Pierwszą noc spędziliśmy w hotelu Neutral, ponieważ znajduje się on ok. 200 m od stacji Passeig de Gracia (na tej stacji zatrzymują się pociągi z lotniska), a my przylecieliśmy w nocy i chcieliśmy szybko udać się do hotelu. Potem przenieśliśmy się do Residencii Marti-Codolar. Co prawda ten hotel znajduje się daleko od centrum, ale przecież wszędzie można dojechać metrem. Za to, po całodziennym zwiedzaniu mogliśmy tutaj zrelaksować się w dużym ogrodzie, w ciszy i spokoju. Nie musieliśmy też martwić się o wyżywienie, ponieważ w cenie mieliśmy śniadania i obiadokolacje. Do obiadokolacji codziennie podawana była butelka wina.

Ceny noclegów:

hotel Neutral - 100 € nocleg dla 3 osób + śniadania

hotel Residencia Marti-Codolar - 99 € nocleg dla 3 osób + śniadania i obiadokolacje

Jak najbardziej oba te hotele mogę polecić. 

 

Pierwszego dnia udaliśmy się na wzgórze Montjuic. Byliśmy tu już wielokrotnie podczas poprzedniego pobytu w Barcelonie (mieszkaliśmy w pobliżu), ale podziwiać stąd można taki wspaniały widok, że nie mogliśmy odmówić sobie, aby zobaczyć go po raz kolejny. Po za tym była z nami osoba, dla której była to pierwsza wizyta w Barcelonie, dlatego niektóre punkty "must see", musieliśmy powtórzyć. Okazało się, że główne wejścia na taras widokowy przy Pałacu Narodowym są zamknięte, ponieważ u jego podnóża odbywała się wystawa samochodów. Spotkaliśmy Hiszpana, który wiele lat mieszkał w Polsce i on zaprowadził nas do jakiegoś bocznego wejścia, którego sami nigdy byśmy nie znaleźli. Powiedział strażnikowi, który nas przepuszczał przez bramę, że jesteśmy z kraju Jana Pawła II i udało się wejść. Następnie skierowaliśmy się w kierunku obiektów olimpijskich. Zobaczyliśmy oczywiście Stadion Olimpijski, gdzie zorganizowano ceremonię otwarcia i zamknięcia Igrzysk Olimpijskich w 1992 r. oraz otaczające go kolumny, które mimo, że z wyglądu masywne, poruszają się na wietrze. Następnie udaliśmy się na Placa Reial. Były to miejsca, które nie widzieliśmy poprzednio. Potem poszliśmy do Starego Portu (Port Vell), miejsca dobrze nam znanego. Spędziliśmy tam miło popołudnie spacerując i opalając się na ławeczce. Później wróciliśmy do hotelu Neutral, aby zabrać bagaże i przenieśliśmy się do Residencii Marti-Codolar.

Drugi dzień rozpoczęliśmy od zwiedzania stadionu Camp Nou. Było to moim marzeniem już podczas pierwszej wizyty w Barcelonie, ale wtedy święto narodowe sprawiło, że stadion był zamknięty i musiałam obejść się smakiem. Wstęp na stadion nie jest tani, kosztuje ok. 20 €. Mimo to warto. Oprócz wizyty na trybunach można wejść do szatni zawodników, sali konferencyjnej, zobaczyć stanowiska komentatorskie oraz przejść tunelem, którym piłkarze wychodzą na murawę. Udostępnione jest także klubowe muzeum, w którym zgromadzone są trofea, fotografie i pamiątki. Interaktywny stół prezentuje fragmenty ważnym meczów i najlepsze gole. Posłuchać można hymnu FC Barcelony. Wizytę na stadionie można zakończyć zakupami w sklepie Barcy. Po zwiedzaniu Camp Nou poszliśmy zobaczyć Pałac Królewski (Palau Reial) oraz klasztor Pedralbes. Dziedziniec klasztoru zdobią gotyckie krużganki budynku. Wstęp kosztuje 6 €, ale dwóm osobom z nas udało się wejść za darmo (nie wiem jakim cudem). Następnie metrem pojechaliśmy do stacji Mundet i udaliśmy się do parku Labirynt (Parc del Laberint d'Horta). Jest on najstarszym i jednym z najciekawszych parków w Barcelonie. Park podzielony jest na trzy poziomy. Na najwyższym z nich znajduje się neoklasyczny pawilon. Środkowy poziom dekorują dwie niewielkie świątynie z kopułami podtrzymywanymi przez kolumny toskańskie. Jednak najważniejszy element parku znajduje się na najniższym poziomie. Jest nim labirynt utworzony z przyciętych równo cyprysów. W centrum labiryntu stoi posąg Erosa, symbolizujący beztroską miłość. Warto też wspomnieć, że w parku były kręcone sceny do wielu filmów, m.in. „Pachnidło: Historia Mordercy”. Nasz hotel znajdował się niedaleko Parku Labirynt, więc wróciliśmy pieszo.

Trzeciego dnia zwiedziliśmy bajeczny Park Guella (Parc Guell). Potem pojechaliśmy po raz kolejny zobaczyć Sagradę Familię, która jest symbolem Barcelony mimo, że prace nad ukończeniem świątyni nadal trwają. Następnie zobaczyliśmy kolejne dwa dzieła architekta Antonio Gaudiego: Casa Mila oraz Casa Batllo. Pierwszy dom charakteryzuje się tym, że nie ma oni jednego prostego kąta, natomiast fasada Casa Batllo pokryta jest mozaiką z ceramiki. Ozdobiona została kolumnami przypominającymi kości. Wewnątrz znajdują się kręte schody wyglądające jak szkielet zwierzęcia, stąd nazwa "Dom Kości". Potem pojechaliśmy do Portu Olimpijskiego, gdzie w 1992 r. podczas IO znajdowała się wioska olimpijska.Obecnie jest to port jachtowy, przy którym zlokalizowanych jest wiele restauracji, barów i lokalów tanecznych. Przy porcie znajdują się dwie plaże: La Barceloneta oraz Nova Icaria. Następnie nadszedł czas na zakupy i wyczekiwaną wizytę w Primarku. Pojechaliśmy, więc do centrum handlowego Diagonal de Mar. Zakupy tak nas pochłonęły, że... nie zdążyliśmy wrócić do hotelu na kolację! Późnym wieczorem udaliśmy się na plac Placa Catalunya i spacerowaliśmy główną ulicą Barcelony La Rambla. Miasto tętni życiem do późnych godzin nocnych. Miejsca odwiedzone tego dnia, zwiedziliśmy także podczas pierwszej podróży do Barcelony, dlatego nie rozpisuję się na ich temat. Bardziej szczegółowy opis tych atrakcji znajdziecie w mojej poprzedniej relacji.

Czwarty i zarazem ostatni dzień naszej podróży spędziliśmy na plaży. Pogoda była prawdziwie letnia, więc szkoda byłoby opuścić Barcelonę bez kąpieli w morzu i wypoczynku na plaży.

Po godz. 18 wróciliśmy do hotelu po walizki i metrem, a następnie pociągiem, udaliśmy się na lotnisko. 

 

 

Zdjęcia z letniej Barcelony:

 

 

 Na lotnisku Bruksela/Charleroi - tutaj mieliśmy przesiadkę:

 

 

W hotelu Neutral:

 

 

W pokoju w hotelu Neutral:

 

 

Podczas obiadokolacji w hotelu Residencia Marti-Codolar:

 

 

W ogrodzie Residencii Marti-Codolar:

 

 Na wzgórzu Montjuic:

 

 

Przy kolumnach otaczających Stadion Olimpijski:

 

 

Stadion Olimpijski:

 

 

Na Placu Reial:

 

 

W Port Vell:

 

 

Na Camp Nou - stadionie FC Barcelony:

 

 

 

 

Przy portrecie Davida Villi, na terenie stadionu Camp Nou:

 

 

Pałac Królewski:

 

 

Na dziedzińcu klasztoru Pedralbes:

 

 

 

Park Labirynt:

 

 

 

 

 

 Parc Guell:

 

.

 

 

 

 

 

 W Porcie Olimpic:

 

 

Na promenadzie na plaży:

 

 

Na plaży Barceloneta:

 

 

 

Kąpiel w Morzu Śródziemnym:

 

 

 Barcelona nocą - na Placa Catalunya:

 

  

 

 

DATA PODRÓŻY: 18-22.05.2011

 

 


oceń
7
1

komentarze (0) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Archiwum

O moim bloogu

Na blogu będę opisywać moje zagraniczne podróże. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć, a także informacje dotyczące miejsc noclegowych i lotów. Jeśli wybieracie się do któregoś z opisanych przeze mnie miejsc...

więcej...

Na blogu będę opisywać moje zagraniczne podróże. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć, a także informacje dotyczące miejsc noclegowych i lotów. Jeśli wybieracie się do któregoś z opisanych przeze mnie miejsc, zawsze chętnie służę pomocą:)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 47227
Wpisy
  • liczba: 18
  • komentarze: 28

Lubię to