Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 267 906 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Zdjęcia w galeriach.


Rzym - Włochy 2012

sobota, 18 kwietnia 2015 16:52

 

Miałam lecieć do Paryża. Hotel był już zarezerwowany, plan zwiedzania opracowany. Brakowało tylko biletów lotniczych. I kupiłam bilety… do Rzymu! A to dlatego, że loty do Paryża cały czas były stosunkowo drogie, sprawdziłam, więc z ciekawości jak kształtują się ceny do Rzymu. Gdy zobaczyłam 19 zł w jedną stronę i 39 zł w drugą, długo się nie zastanawiałam, od razu kupiłam bilety dla 3 osób. I tak o to zamiast do Paryża polecieliśmy do Rzymu. Termin podróży to 28.02.–3.03.2012.

 

Nadszedł 28 lutego. Pobudka przed 7, spojrzałam przez okno i nie wierzyłam własnym oczom. Śnieżyca! Na drodze było bardzo ślisko, do Poznania dojechaliśmy z ponad pół godzinnym opóźnieniem. Korzystaliśmy z parkingu Różowego. Na lotnisko przewieziono nas bardzo szybko, dzięki czemu obyło się bez sprintu do gatu.

 

To, czego najbardziej się obawiałam to pogoda w Rzymie. Liczyłam na to, że będzie ciepło, ale to, co zastałam na miejscu przeszło moje najśmielsze oczekiwania! Co prawda pierwszego dnia było jeszcze jakieś 15-17 stopni, ale potem zrobiło się prawdziwe lato! Grubo ponad 20 stopni i bezchmurnie.  

 

Mieszkaliśmy w dzielnicy Eur w 4-gwiazdkowym hotelu Cristoforo Colombo. 5-dniowy pobyt (4 noce) kosztował 188 € za 3 osoby, co na ten hotel jest baaardzo niską ceną. W cenie noclegu było wliczone śniadanie w formie bufetu. Do wyboru bułeczki, croissanty, jajecznica, różne płatki śniadaniowe, mnóstwo ciast, ciastek, drożdżówek, brzoskwinie, ananasy. Po takim śniadaniu do wieczora nie byłam głodna.

Hotel oddalony jest trochę ponad km od stacji metra. My rano robiliśmy sobie spacer, a wieczorem jechaliśmy autobusem 777 ze stacji metra Palasport (2 przystanki).

 

Popołudnie po przylocie przeznaczyliśmy na odpoczynek i zakupy w sąsiadującym z naszym hotelem centrum handlowym Euroma 2. Drugiego dnia udaliśmy się do Bazyliki św. Pawła za Murami, następnie na plac Hiszpański, potem do Zamku św. Anioła (wstęp 5 €, ulgowy 3,5 €) i do Watykanu. Trzeciego dnia plany pokrzyżowało nam metro. Nastąpiła jakaś awaria i nasza linia metra była zamknięta do 12:30. Udaliśmy się, wiec na spacer po dzielnicy Eur, zobaczyliśmy m.in. Kwadratowe Koloseum,czyli Pałac Włoskiej Cywilizacji, potem opalaliśmy się na trawie. Przed 13 poszliśmy do stacji metra, ale okazało się, że pociągi nadal nie kursują. Miły pan strażnik powiedział nam, że do Koloseum możemy dojechać autobusem 780. Trasę tę metro pokonuje w kilkanaście minut, a autobus jechał godzinę! Tego dnia oprócz Koloseum (wstęp 12 €, ulgowy 7,50 €) zwiedziliśmy jeszcze KapitolPlac Wenecki. Niestety na więcej nie starczyło już czasu. Czwartego dnia musieliśmy nadrobić zaległości z wczoraj. Udaliśmy się, więc na Forum Romanum, na szczęście bilet jest ważny 24 godz. i do Bazyliki św. Jana na Lateranie. Potem pojechaliśmy zobaczyć Fontannę di Trevi, Panteon i Piazza Navona. Tam, w jednej z wąskim uliczek, zjedliśmy pyszną pizzę.

W dniu odlotu już nigdzie się nie udaliśmy. Woleliśmy na spokojnie dotrzeć na lotnisko, zwłaszcza, że Fiumicino nie należy do najlepiej oznakowanych lotnisk.  

 

Z lotniska do dworca Termini i z powrotem jechaliśmy autobusem Terravision. Bilety kupiłam wcześniej przez Internet, w obie strony kosztowały po 4 €. Natomiast jeśli ktoś kupowałby bilet powrotny na miejscu zapłaciłby 6 €.

 

 

Lotnisko Rzym Fiumicino:

 

 

W naszym pokoju w hotelu Cristoforo Colombo:

 

 

Bazylika św. Pawła za Murami:

  

 

 

Schody Hiszpańskie:

 

 

Zamek św. Anioła:

 

 

Na Moście św. Anioła:

 

 

Na tarasie na Zamku św. Anioła:

 

 

Watykan:

 

 

 

 

Grób Jana Pawła II:

 

 

Luty!!!

 

 

Kwadratowe Koloseum:

 

 

Kapitol:

 

 

Przed Pałacem Weneckim:

 

 

Koloseum:

 

 

 

 

 

W hotelowej restauracji poczas śniadania:

 

 

W hotelu:

 

 

Bazylika św. Jana na Lateranie:

 

 

 

Forum Romanum:

 

 

 

 

Fontanna di Trevi:

 

 

 

Panteon:

 

 

Na Piazza Navona:

 

 

 

W jednej z klimatycznych uliczek delektowaliśmy się pyszną pizzą:


 

 

W samolocie:

 

 

Widok z samolotu - morze:

 

 

Widok z samolotu - Alpy:

 

 

DATA PODRÓŻY: 28.02-3.03.2012

 


oceń
2
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

Zdjęcia w galeriach.


sobota, 23 września 2017

Kalendarz

« wrzesień »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Archiwum

O moim bloogu

Na blogu będę opisywać moje zagraniczne podróże. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć, a także informacje dotyczące miejsc noclegowych i lotów. Jeśli wybieracie się do któregoś z opisanych przeze mnie miejsc...

więcej...

Na blogu będę opisywać moje zagraniczne podróże. Znajdziecie tutaj wiele zdjęć, a także informacje dotyczące miejsc noclegowych i lotów. Jeśli wybieracie się do któregoś z opisanych przeze mnie miejsc, zawsze chętnie służę pomocą:)

schowaj...

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 47221
Wpisy
  • liczba: 18
  • komentarze: 28

Lubię to